JoyBox - na pierwszy ogień
Pierwszy kosmetyczny box, po którym zdecydowałam, że chcę swoją opinią
podzielić się z innymi: JoyBox The Look. Zamówiłam je w listopadzie 2017,
czekałam około miesiąca na przesyłkę.
Co mogę powiedzieć na a temat
samego boxa? Hmm, ogólnie zrobiło na mnie dość dobre wrażenie, ale chyba mały
niedosyt pozostał. Później zamówiłam ShinyBox edycję grudniową 2017 i mając
porównanie zdecydowałam, że będę inwestować w Shiny a nie w Joya.
W kolejnych wpisach będę recenzować przetestowane kosmetyki z
zaznaczeniem:
* skąd pochodzi kosmetyk (box; kupiony w drogerii - jakiej; otrzymany do testowania itp.)
* ceny produktu pełnowymiarowego
* co oferuje producent
* jakie są moje odczucia - i to będzie najbardziej subiektywna opinia :)
* pojawią się także zapowiedzi kolejnych wpisów.
* skąd pochodzi kosmetyk (box; kupiony w drogerii - jakiej; otrzymany do testowania itp.)
* ceny produktu pełnowymiarowego
* co oferuje producent
* jakie są moje odczucia - i to będzie najbardziej subiektywna opinia :)
* pojawią się także zapowiedzi kolejnych wpisów.
Zachęcam do komentowania wpisów, do obserwowania strony (na pewno będzie
się ona zmieniać z biegiem czasu), do dzielenia się swoimi opiniami na temat
przedstawianych przeze mnie kosmetyków.
Oprócz spraw związanych czysto z kosmetyką, zapewne przesiąkną tu inne
rzeczy, np. z życia prywatnego, ale to będą jedynie małe odstępstwa od
reguły ;)
Na początek zostawiam Was z
zapoznaniem się ze stroną i pędzę szykować kolejny wpis - dotyczący JoyBox The
Look.
byBeataD.


Komentarze
Prześlij komentarz